wislanievspod-016

Dwa razy wracaliśmy do gry. Remis w Dębicy po meczu pełnym walki

Za nami pierwszy z trzech ostatnich wyjazdów w tym sezonie. W Dębicy czekało nas wymagające spotkanie z Wisłoką, która przed kolejką traciła do nas zaledwie trzy „oczka”. Emocji, walki i zwrotów akcji zdecydowanie nie zabrakło. Dwukrotnie musieliśmy odrabiać straty, ale zespół kolejny raz pokazał charakter i wrócił do Skawiny z punktem.

.

W porównaniu do ostatniego meczu doszło do dwóch zmian w wyjściowym składzie. Od pierwszej minuty na murawie pojawili się Dorian Gądek oraz Jakub Gut, którzy zastąpili Erwina Bahonko i Michała Banika. Zespół z ławki prowadził natomiast Michał Kaczmaryk, ponieważ Radosław Jacek pauzował za nadmiar żółtych kartek.

.

Początek spotkania był wyrównany i bardzo intensywny. Obie drużyny szukały swoich okazji, choć długo brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. My próbowaliśmy zagrozić po strzałach Jakuba Guta oraz Wiktora Kłosa, jednak oba uderzenia zostały zablokowane przez defensywę gospodarzy. Z biegiem czasu Wisłoka zaczęła częściej utrzymywać się przy piłce, a tuż przed przerwą wykorzystała jedną ze swoich akcji i objęła prowadzenie.

.

Po zmianie stron wyszliśmy jednak z dużo większą energią. Było więcej odwagi, intensywności i konkretów pod bramką rywali. W 55. minucie Błażej Radwanek dobrze dograł piłkę do Jakuba Guta, a nasz pomocnik pewnym wykończeniem doprowadził do wyrównania. Gospodarze odpowiedzieli jednak bardzo szybko i po raz drugi w tym meczu znaleźli drogę do naszej bramki. Po raz kolejny musieliśmy więc gonić wynik, ale drużyna znów pokazała charakter. W 77. minucie Piotr Kron dokładnie dośrodkował w pole karne, a Remigiusz Szywacz skutecznym strzałem głową doprowadził do stanu 2:2. Była to ostatnia bramka zdobyta przed obie drużyny w tym spotkaniu.

.

Po meczu Michał Kaczmaryk podsumował spotkanie słowami: „Zdecydowanie bardzo wyrównane spotkanie. Martwi nas tylko, że były to dwie różne połowy, bo pierwsza nie była na takiej intensywności, jakiej byśmy chcieli. Wisłoka miała więcej sytuacji, mieliśmy problem z wypchnięciem gry. Druga połowa zdecydowanie lepsza, praktycznie nie dopuściliśmy Wisłoki do naszego pola karnego poza tą jedną sytuacją bramkową. Cieszy natomiast to, jak wyglądaliśmy po przerwie. Było dużo dobrych momentów, intensywności i właśnie w tym kierunku chcemy iść.”

.

Wisłoka Dębica – Wiślanie Skawina 2:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Kupidura 40′, 1:1 Gut 55′, 2:1 Kupidura 65′, 2:2 Szywacz 77′.

Wisłoka: Sokół – Czernysz, Panasiuk, Gaubert, Wollny, Kieraś, Fedan, Feret (81′ Żmuda), Czuchra (77′ Zawiślak), Kupidura (65′ Pranica), Kulon.

Wiślanie: Bednarek – Bociek, Morawski, Szywacz – Stachera (46′ Kron), Żołądź (66′ Bahonko), Gut (85′ Banik), Cytacki (46′ Woyna-Orlewicz, Gądek, Kłos (75′ Szkitun) – Radwanek (62′ Gut).

Sędziował: Kajetan Kasprzyk (Gola). Żółta kartka: Fedan.

.

Działalność Klubu Wiślanie Master Way Skawina jest możliwa dzięki współpracy z Miastem i Gminą Skawina, wspólnie promując sport i aktywny styl życia. Razem dążymy do tworzenia lepszych warunków dla rozwoju sportowców i pasjonatów aktywności fizycznej.