Wyjazd do Kielc był dla nas ostatnim akcentem sezonu 2025/26. Choć runda wiosenna nie układała się po naszej myśli, jechaliśmy na teren rezerw Korony z nadzieją, że uda się dobrze zamknąć rozgrywki i jeszcze przesunąć w tabeli bliżej czołówki. Ostatecznie zakończyliśmy sezon porażką 1:4.
.
W porównaniu do poprzedniego spotkania w wyjściowym składzie doszło do trzech zmian. Od pierwszej minuty zagrali Patryk Wiszniowski, Rostysław Szkitun oraz Michał Stachera, którzy zastąpili odpowiednio Bruno Żołędzia, Michała Banika i Piotra Krona.
.
Niestety już początek meczu ponownie okazał się dla nas bardzo trudny. Mimo ofensywnego nastawienia i kilku prób przejęcia inicjatywy, już w 5. minucie gospodarze objęli prowadzenie po strzale sprzed pola karnego. Był to kolejny mecz, w którym szybko musieliśmy gonić wynik. Nasza reakcja była jednak bardzo dobra. Staraliśmy się od razu odpowiedzieć i coraz częściej przenosiliśmy grę pod pole karne Korony. Jedną z ciekawszych akcji przeprowadziliśmy po podaniu Błażeja Radwanka do Rostysława Szkituna, ale uderzenie naszego pomocnika zostało zablokowane. W kolejnych minutach nadal szukaliśmy swoich okazji i w końcu dopięliśmy swego.
.
W 27. minucie Michał Stachera dograł piłkę w pole karne do Błażeja Radwanka. Strzał naszego napastnika obronił jeszcze bramkarz gospodarzy, ale futbolówka spadła pod nogi Rostysława Szkituna, który z bliskiej odległości pewnie skierował ją do siatki. Mieliśmy remis i wydawało się, że zaczynamy przejmować kontrolę nad spotkaniem. Niestety ten wynik utrzymał się bardzo krótko. Niecałe dziesięć minut później Korona II ponownie wyszła na prowadzenie i do przerwy przegrywaliśmy 2:1.
.
Drugą połowę rozpoczęliśmy od kilku ofensywnych akcji i prób szybkiego doprowadzenia do wyrównania. Bardzo dobrze wyglądała sytuacja z udziałem Wiktora Kłosa, który dośrodkował piłkę w pole karne do Doriana Gądka. Ten odegrał ją do ustawionego tyłem do bramki Błażeja Radwanka, jednak jego strzał został zatrzymany przez bramkarza gospodarzy.
.
Nie udało się wrócić do meczu, a w 57. minucie Korona II podwyższyła prowadzenie po świetnie wykonanym rzucie wolnym. Próbowaliśmy jeszcze szukać kontaktowej bramki. Swoją okazję miał między innymi Michał Zięba, ale i tym razem golkiper gospodarzy okazał się skuteczniejszy. W doliczonym czasie gry gospodarze dołożyli jeszcze czwarte trafienie i ostatecznie zakończyliśmy sezon wyjazdową porażką 1:4.
.
To kolejny trudny wyjazd i jednocześnie bardzo gorzkie podsumowanie rundy wiosennej, która zdecydowanie nie potoczyła się tak, jak wszyscy liczyliśmy. Sezon kończymy na 9. miejscu w tabeli Betclic 3. ligi grupy IV.
.
Korona II Kielce – Wiślanie Skawina 4:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Karliński 5′, 1:1 Szkitun 27′, 2:1 Nojszewski 35′, 3:1 Kuzera 57′, 4:1 Minauczyc 90+1′
Korona II: Niedbała – Chmielewski, Oziębło, Rogala (67′ Głowiński), Adamski (58′ Toboła), Ciszek, Nojszewski (80′ Poliaszenko), Turek, Kuzera, Kucharczyk (58′ Turek), Karliński (67′ Minauczyc).
Wiślanie: Bednarek – Bociek (63′ Zięba), Morawski, Szywacz – Stachera (68′ Marszalik), Cytacki, Gądek, Wiszniowski (63′ Żołądź), Szkitun, Kłos (63′ Jania)– Radwanek (85′ Dynarek).
Sędziował: Przemysław Burliga (Katowice). Żółte kartki: Turek, Nojszewski – Morawski, Bociek, Kłos, Radwanek, Gądek.
.
Działalność Klubu Wiślanie Master Way Skawina jest możliwa dzięki współpracy z Miastem i Gminą Skawina, wspólnie promując sport i aktywny styl życia. Razem dążymy do tworzenia lepszych warunków dla rozwoju sportowców i pasjonatów aktywności fizycznej.