123

Remontada w Skawinie. Zgarniamy pełną pulę ze Świdniczanką!

Podopieczni Bartosza Szcząbra wygrali 3:1 w meczu domowym ze Świdniczanką Świdnik w ramach 14. kolejki Betclic 3. Ligi – Grupy IV. Po ostatniej pechowej porażce, tym razem Wiślanie odnieśli pewne i zasłużone zwycięstwo. Zespół ze Skawiny wrócił więc na właściwe tory.

.

To miało być ważne starcie dla Wiślan po ostatniej porażce z KSZO w Ostrowcu. Podejmowali teraz u siebie Świdniczankę, nad którą w tabeli mają 5 punktów przewagi. Goście okupowali 15. miejsce w tabeli i nie byli faworytem w tym spotkaniu. Miała być to zatem dobra okazja dla podopiecznych Bartosza Szcząbra, by zdobyć pełną pulę i powrócić na zwycięską ścieżkę.

.

Od początku spotkania było widać, że goście mają jeden cel – skupić się na defensywie i szukać szans z kontrataków. W pierwszym kwadransie Wiślanie próbowali swoich sił w ataku pozycyjnym, ale bezskutecznie. Natomiast Świdniczanka miała plan na ten mecz i w 16. minucie osiągnęła otworzyła wynik spotkania. Goście zdobyli bramkę z bardzo szybkiej kontry. Podopieczni Bartosza Szcząbra musieli zatem włączyć drugi bieg, by jeszcze wyrównać przed przerwą. W 37. minucie po stałym fragmencie gry, Bartosz Żurek otrzymał piłkę na skrzydle i idealnie dośrodkował na sam czubek nosa Jakuba Bąka. Ten znakomicie wykończył akcję, strzelając z główki w polu karnym. Wiślanie tym samym wyrównali i do przerwy wynik już się nie zmienił.

.

Po zmianie stron mocno zaczęli gospodarze. Wiślanie od początku napierali na bramkę gości, tworząc sobie groźne sytuacje, jednak brakowało skuteczności. Goście tylko raz zagrozili bramce Mateusza Bartusika, ale bramkarz popisał się wtedy bardzo dobrym refleksem. Minuty mijały, a podopieczni Bartosza Szcząbra cały czas regularnie atakowali Świdniczankę. Raz gości ratowała poprzeczka a raz, będący w bardzo dobrej dyspozycji ich bramkarz – Paweł Socha. W 84. minucie w końcu los uśmiechnął się do Wiślan. Pięknym uderzeniem zza pola karnego popisał się Dorian Gądek i Wiślanie objęli prowadzenie. Nie minęła chwila, a już było 3:1. Na listę strzelców wpisał się tym razem Michał Stachera, który minął rywala w polu karnym i pokonał bramkarza Świdniczanki. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił i Wiślanie zasłużenie wygrali 3:1.

.

Teraz Wiślanie ponownie powalczą o trzy ligowe punkty już w najbliższą sobotę 2 listopada o godz. 13:00 w meczu wyjazdowym z liderem rozgrywek – Sandecją Nowy Sącz.

.

Wiślanie Skawina – Świdniczanka Świdnik 3:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Zuber 16′, 1:1 Bąk 37′, 2:1 Gądek 84′, 3:1 Stachera 87′
Wiślanie: Bartusik – Bociek, Kołodziej, Tomasik – Stachera, Wiśniewski, Dynarek, Gądek – Bąk, Żurek – Radwanek
Świdniczanka: Socha – Bayer, Wojtak, Zuber, Paluch, Futa – Kosior, Szymala, Kutyła – Figiel, Sikora
Widzów: 200