2310_ZT_1J4A8308

Niedosyt na Milenium. Star wywozi ze Skawiny trzy punkty

Piątkowe spotkanie ze Starem Starachowice miało być dla nas okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę. Do Skawiny przyjechał zespół, który w poprzedniej kolejce wygrał aż 4:1, dlatego od początku wiedzieliśmy, że czeka nas wymagające zadanie. Chcieliśmy wykorzystać atut własnego boiska i przy wsparciu kibiców sięgnąć po komplet punktów. Mecz od pierwszych minut był jednak pełen walki, a na boisku nie brakowało nerwowości.

.

Spotkanie rozpoczęliśmy aktywnie, próbując zagrozić bramce gości. Swoich szans szukali Dawid Dynarek i Thiago, ale ich uderzenia nie przyniosły efektu. Star odpowiedział skuteczniej. W 12. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Bonecki wygrał pojedynek w powietrzu i strzałem głową dał swojej drużynie prowadzenie. Wiślanie próbowali szybko odrobić straty, a szczególnie aktywny był Dynarek, który kilkukrotnie szukał okazji do oddania strzału. W końcu dopięliśmy swego. Po akcji prawą stroną piłka trafiła do Kacpra Durdę, który zamknął podanie przy dalszym słupku i skierował ją do bramki. Sposób zdobycia wyrównującego gola wywołał jednak sporo protestów ze strony zawodników i sztabu Stara. Arbiter pozostał przy swojej decyzji i uznał trafienie.

.

Jeszcze przed przerwą mieliśmy szansę, by wyjść na prowadzenie. Po podaniu Zięby w dobrej sytuacji znalazł się Durda, ale jego uderzenie obronił bramkarz gości. Star również potrafił odpowiedzieć groźnymi akcjami, a po jednym z szybkich wznowień z rzutu wolnego niewiele zabrakło, by ponownie objął prowadzenie. Do szatni schodziliśmy więc przy remisie 1:1, po pierwszej połowie, w której nie brakowało walki, ale też niedokładności i nerwowych momentów.

.

Po zmianie stron nadal szukaliśmy swoich szans, jednak to goście ponownie znaleźli drogę do bramki. W 66. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Szynka uprzedził naszą defensywę i strzałem głową zdobył drugiego gola dla Stara. Od tego momentu musieliśmy ruszyć do odrabiania strat. Swoich okazji szukał między innymi Adam Cytacki, ale jego uderzenia były blokowane przez obrońców. W końcówce coraz częściej posyłaliśmy piłkę w pole karne rywali, próbując doprowadzić do wyrównania. Blisko szczęścia był także Opalski, który najpierw uderzał zza pola karnego, a w doliczonym czasie gry stanął przed znakomitą okazją z bliskiej odległości. Piłka nie znalazła jednak drogi do siatki i chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

.

Przegrywamy ze Starem Starachowice 1:2 i pozostaje nam duży niedosyt, szczególnie po ambitnej walce o odrobienie strat w końcowych minutach. Nie zamierzamy jednak zwieszać głów. Jak podkreślał po meczu nasz trener, wierzy w zespół, jego codzienną pracę i możliwości zawodników. Przed nami kolejne spotkania, w których będziemy walczyć o powrót do regularnego punktowania i serię zwycięstw.


Wiślanie Skawina – Star Starachowice 1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Boniecki 12′, 1:1 Durda 35′, 1:2 Szynka 66′

Wiślanie: Niedbała – Morawski, Jarzynka, Sonntag – Kłos, Gądek (74′ Opalski), Radwanek (61′ Cytacki), Dynarek, Thiago, Zięba (61′ Jania) – Durda.

Star: Lipiec – Walaszek, Jagiełło, Świgut, Stefański (72′ Kowalski) – Dobrucki (61′ Kapłon), Orlik, Puton (72′ Styczyński), Boniecki (77′ Adamiak) – Szynka (77′ Karbownik), Stanisławski.

Sędziował: Rafał Rokosz (Bobrowniki). Żółte kartki: Gądek, Jarzynka, Radwanek – Walaszek, Stefański, Orlik, trener Pietrasiak. Widzów: 600.

.

Działalność Klubu Wiślanie Master Way Skawina jest możliwa dzięki współpracy z Miastem i Gminą Skawina, wspólnie promując sport i aktywny styl życia. Razem dążymy do tworzenia lepszych warunków dla rozwoju sportowców i pasjonatów aktywności fizycznej.